| Bitwa o Svaty Roch |
|
|
|
| Written by Przemysław Galert, Andrzej Dereń | |||||
| Monday, 11 May 2009 19:44 | |||||
|
There are no translations available. ![]()
(napis wewnątrz kaplicy na wzgórzu św. Rocha) ...Wielkie wojny nie omijały Gór Opawskich, które razem z sąsiednimi Jesionikami od zawsze stanowiły naturalną granicę między Morawami, a Śląskiem. Fakt ten powodował, że szczęk szabli i huk armat gościł tu niezwykle często. XVIII wiek nie był wyjątkiem. Prusy walczyły z Austrią o panowanie nad Śląskiem. Ostatecznie kraina ta prawie w całości przeszła pod panowanie Prus. Swój udział związany z działaniami wojennymi z tego okresu miały również Góry Opawskie. Tu właśnie, na wzgórzu św. Rocha, górującym nad miastem Zlate Hory, 14 stycznia 1779 roku odbyła się wielka bitwa, o której pamięć wśród miejscowych zachowała się po dziś dzień. Co kilka lat okoliczni mieszkańcy zbierają się, by odegrać scenę bitwy z przeszłości, by przywołać Ducha Czasu. Od północy zaczęły nadchodzić wojska austriackie. Regularne oddziały poprzedzała forpoczta złożona z luźnych, niesformowanych żołnierzy idących na czele. Wreszcie żołnierze cesarskiej armii zauważyli wrogie wojska - znienawidzonych Prusaków. Prusacy szli od północy, od strony Konradowa, śmiało główną ulicą kroczyli w stronę miasta. Na obrzeżach Rynku zatrzymali się. Przygotowywali się do bitwy. Również artyleria szykowała się do ostrzelania Austriaków. Austriacy ubrani byli w białe mundury z czerwonymi kołnierzami i rękawami. Prusacy w czerwono-niebieskich mundurach wyglądali na bardziej zorganizowaną, zmusztrowaną armię. Wojska pruskie wspomagane przez artylerię, bez przerwy parły w kierunku środkowej części Rynku. Oddziały przednie Austriaków zmuszone zostały do wycofania się. Wreszcie regularne wojska zetknęły się ze sobą. Wśród żołnierzy były pierwsze ofiary. W okolicy ratusza doszło do pierwszej walki na bagnety. Krótkie spięcie i oddziały wycofały się na wcześniejsze pozycje. Napór Prusaków był jednak znaczny. Mniej zdyscyplinowani Austriacy ustępowali pola. Próba okrążenia "niebieskich" od zachodniej strony rynku nie powiodła się. Grupa "zielonych" w służbie Prusaków dzielnie walcząc z użyciem białej broni uniemożliwiła okrążenie. Sytuacja Austriaków była coraz bardziej skomplikowana. Kolejna walka na bagnety. Wreszcie, wśród Austriaków powstało zamieszanie, zaczęli uciekać w kierunku poczty, próbując wydostać się z Rynku. Na to tylko czekali Prusacy, którzy puścili się w pogoń za "białymi". Czy Zlate Hory są w Górach Opawskich?
Nazwa "Góry Opawskie" ukształtowała się dopiero po II wojnie światowej. Obowiązuje ona tylko na terenie Polski! Góry Opawskie wchodzą w skład rozległego sudeckiego pasma Jesioników z najwyższym Pradziadem (1492). Częścią Jesioników jest Zlatohorska vrchovina (najwyższy szczyt Přičny vrch - 975), która po polskiej stronie nazywa się właśnie Górami Opawskimi. Minęło kilka godzin. Na wzgórzu św. Rocha pod kaplicą rozlokowały się oddziały austriackie. Cesarscy wiedzieli, że kontrolując górę będą panowali nad miastem i całą okolicą. Prusacy musieli zdobyć górę.
Rozpoczęła się druga bitwa, krwawa i zacięta, z której zwycięsko wyszli obrońcy wzgórza. Prusacy musieli wycofać się na północ. Święty Roch
Członek "trzeciego zakonu" franciszkanów; opiekował się zadżumionymi wygnańcami z miast; każdego dnia pies przynosił mu chleb i uzdrawiał go liżąc wrzody dżumowe. Poświęcił całe swoje życie biedakom i chorym. Zmarł na dżumę w Montpellier około 1327. Święto 16 sierpnia. (ENCYKLOPEDIA Memo Larousse. Religie i mity. Ludy i języki świata.Polska Oficyna Wydawnicza BGW. Warszawa 1992) Tak wyglądała inscenizacja, rekonstrukcja przebiegu bitwy, która odbyła się 7 sierpnia 1999 roku. Choć różniła się od prawdziwych wydarzeń i porą roku i przebiegiem bitwy oraz ilością wojsk, zrobiła jednak duże wrażenie na widzach. Bitwa o wzgórze św. Rocha była niezwykła. Przeszła do historii jako heroiczna obrona niewielkiej pięciusetosobowej załogi austriackiej przed kilkukrotnie liczniejszymi Prusakami (12.000 żołnierzy). WOJNAW 1740 roku na teren Śląska, znajdującego się w całości w rękach Austrii, wkroczyły wojska Fryderyka II, króla Prus. Wojna zakończyła się już w 1742 roku, kiedy to we Wrocławiu zawarto
pokój pomiędzy Austrią a Prusami. W roku 1759, w czasie tzw. wojny siedmioletniej o Śląsk pomiędzy Prusami a Austrią, austriacki generał de Ville z 26.000 żołnierzy, rozłożył się w okolicach Zlatych Hor i Vrbna pod Pradědem, broniąc dostępu pruskim wojskom na południe. Wzgórze św. Rocha (czes. - Vrch sv. Rocha) z kościółkiem był ważnym miejscem pod względem strategicznym, stąd nie można się dziwić, że 17 listopada 1759 roku budowla została ostrzelana, po czym zapaliła się i spłonęła. Dzięki wsparciu cesarzowej Marii Teresy kapliczka została odbudowana i ponownie poświęcona w 1777 roku przez biskupa Schaffgotscha. 14 batalionów i 30 szwadronów (około 12.000 żołnierzy) Prusaków z licznymi działami, pod dowództwem generała Wunsche rozmieściło się przed Zlatymi Horami, na przedmieściach od strony Roźmitalu, byłej cegielni i Ondřejovic. Przeciw nim stały na Rochusie tylko 2 bataliony pułku Langloisa z 8 działami.
Cała "armia" austriacka liczyła niecałych 500 żołnierzy. Dowodzili nimi pułkownik Schindler od Langloisa i pułkownik Löweneier od dragonów.
Bitwa była skończona. Prusacy zmuszeni do ustąpienia wycofali się w kierunku Nysy. Dysproporcje strat były ogromne. Zginęło około 1000 Prusaków, z drugiej strony było 6 martwych i kilku rannych. Tradycja bitwy mówi, że austriacki dowódca prowadząc żołnierzy wokół kościółka, sugerował Prusakom, że na wzgórze dochodzą wciąż nowe oddziały. Inna opowieść mówi, że pruski dobosz usiadł na bęben zachęcając Austriaków do zażycia tabaki. Swoją śmiałość przypłacił śmiercią, trafiony kulą odbitą od bębna. |
|||||
| Last Updated on Friday, 12 June 2009 20:40 |








